
Bezzałogowy statek powietrzny (UAV) Sił Powietrznych Izraela rozbił się w środę (18 czerwca) na terytorium Iranu po tym, jak został trafiony pociskiem ziemia–powietrze podczas operacji wojskowej.
Informację potwierdziły Siły Obronny Izraela (IDF), które poinformowały, że nikt nie ucierpiał w incydencie i że nie ma zagrożenia wyciekiem poufnych informacji.
+ Wideo pokazuje miejsce upadku izraelskiego drona
Według izraelskich mediów, zestrzelonym UAV był zaawansowany model Kokhav, wyprodukowany przez izraelską firmę zbrojeniową Elbit Systems.
+ MV-25 OSKAR: francuska amunicja precyzyjna testowana w boju na Ukrainie
Kokhav to wielozadaniowy dron o wysokiej wartości strategicznej, opracowany do misji wywiadowczych, rozpoznawczych i obserwacyjnych na dużym zasięgu, a także wyposażony w zdolność ofensywną do atakowania celów naziemnych. Szacuje się, że koszt maszyny przekracza 10 milionów dolarów amerykańskich.

Rzecznik IDF poinformował, że sprawa zostanie dokładnie zbadana, a zdobyte doświadczenia zostaną natychmiast wdrożone w ramach trwających przygotowań operacyjnych.
Podkreślił, że izraelskie siły powietrzne w ostatnich dniach działały na odległość ponad 1 500 kilometrów od granic Izraela, dążąc do osiągnięcia przewagi w powietrzu i osłabienia irańskich systemów obrony powietrznej oraz wyrzutni rakiet krótkiego zasięgu.
To zdarzenie stanowi pierwszy przypadek zestrzelenia izraelskiego drona na terytorium Iranu, co zaostrza już i tak napiętą wojnę wywiadowczą i operacje wojskowe między Teheranem a Tel Awiwem.

Źródła i zdjęcia: Telegram @iribnews_esfahan | c14 | IDF Telegram @idf_telegram | Wikimedia. Treść została stworzona przy użyciu AI i zweryfikowana przez zespół redakcyjny.
